Gdyby dystrybucje Linuxa były kobietami…
Od kilku dni testuję nową Fedorę. Tak jestem niewierny i nie potrafię wytrwać przy jednym distro za długo
Pociąga mnie nowość i świeżość kolejnej dystrybucji. Porzuciłem więc Debiana na rzecz najnowszej Fedory 10.

