Noc Grozy na kolejnym Enemefie

W ubiegły piątek znów wybrałem się na kolejny nocny maraton filmowy. Tym razem była to Noc Grozy i Horrorów.

Na repertuar składały się 4 filmy.  „Koszmar z ulicy Wiązów” (nowa wersja), „Wrota Piekieł”, „Czwarty Stopień” oraz „Zejście 2”. Filmy takie sobie. Stara wersja Freddy’iego Krueger’a była jednak fajniejsza. Klimat był lepszy mimo gorszych efektów specjalnych. „Wrota Piekieł” były za to rewelacyjne. No ale to robił sam mistrz czyli Sam Raimi, a to przecież twórca kiltowego „Martwego Zła”. Jak ktoś lubi jego twórczość to powinno mu się podobać. Pozostałe były przeciętne, ale to moja subiektywna opinia.

Niestety publiczność składała się w większości z dzieciaków, którzy ciągle głośno rozmawiali, komentowali, bawili się komórkami. Pod koniec maratonu większość na szczęście już spała. To był chyba jedyny pozytywny efekt alkoholu jaki spożywali 🙂

W przyszłym roku już  się chyba nie wybiorę na taki maraton. Wolę pooglądać filmy w spokoju w domu, w nocy i ciszy. Kiedyś nocne maratony uważałem za naprawdę udane imprezy. Może już jestem za stary na takie imprezy, albo repertuar za mało ambitny? Albo robią to już tylko dla dojenia kasy i zaniżają poziom imprezy? Jednym słowem szkoda.

Skomentuj

*