Powrót Archa

Po dłuższej przygodzie z Fedorą, a następnie z Ubuntu dziś ponownie zainstalowałem na laptopie Archlinuxa w wersji i686.

Wersja x86-64 przydaje się jak się ma więcej niż 3GB pamięci.  Problemem podczas instalacji, który objawił się czarnym ekranem jest zła konfiguracja framebuffera. Wystarczy dodać w parametrach gruba przed uruchomieniem vga=ask. To rozwiązało problem w moim przypadku na Thinkpadzie R61i. Po instalacji można dodać sobie do konfiguracji gruba vga=[wartość]. Ja dodałem  vga=871.

Zdecydowałem się ponownie na Archa z wielu powodów. Jednym z nich jest prostota i styl podobny do BSD. W pracy na codzień jednak używam Ubuntu.

Arch do pracy wymaga zdecydowanie więcej myślenia i znajomości budowy systemu.

W sieci można znaleźć sporo wpisów na przeróżnych blogach argumentujących  za i przeciw używaniu tego distro.  Zainteresowanych odsyłam do google.

W każdym razie jak ktoś lubi klimaty Slacka lub BSD to Arch jest właśnie dla niego.

Skomentuj

*