11 Listopada

Dziś nasze narodowe święto. Jedno z największych obok Konstutucji 3 Maja. Niestety wypada w najgorszym miesiącu w roku, kiedy dni są krótkie, zimne i deszczowe. Jednak dzisiaj na szczęście był wyjątkowo ładny dzień. Ciepły i słoneczny.


Prezydent kolejny raz nas zawstydza urządzając bal, który nie jest tak naprawę balem. Nie zaprasza jednej z najważniejszych postaci po 45 roku czyli Lecha Wałesy  Naszego noblisty i ikony walki z reżimem komunistycznym. Jednocześnie zapraszając Aleksandra Kwaśniewskiego, który symbolizuje poprzedni system.
Lech K to człowiek małostkowy, mały (w końcu nie mógł wystąpić we fraku, bo jest za niski) i zawzięty. Z historii przez nich pisanej wynikałoby, że to oni wspólnie z bratem obalili komunizm i zaprowadzą w Polsce dobrobyt i powszechną szczęśliwość. Jak na razie ich największe osiągnięcie to kradzież księżyca i ośmieszanie nas gdzie tylko się da oraz skłócenie Polaków ze sobą. Jednak miejmy nadzieje, że historia szybko o nich zapomni i znikną w niebycie przeszłości. Zresztą lepiej za dużo nie pisać na ich temat publicznie, bo to grozi wyrokiem sądowym. Tylko ojciec dyrektor może ich bezkarnie obrażać publicznie. Każda inna krytyka wiąże się z konsekwencjami. To taka polska wolność słowa.
Niestety u nas każde święto narodowe jest powiązane ze jakimś świętem kościelnym. To trochę smutne bo kiedyś Polska uchodziła za kraj naprawę otwarty i tolerancyjny wobec wszelkich kultur i religii.
Teraz już nic nie może się odbyć bez mszy świętej. Ale jak to powiedział noblista Steven Weinberg: “Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli – źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii.”

Skomentuj

*