Archiwum dla Październik 2008

Instalacja Debiana na Thinkpadzie R61i

I już Debian GNU/Linux śmiga na moim laptopie. Jestem całkiem zadowolony. Prawie wszystko działa. Nie sprawdzałem jeszcze wi-fi, ani też wyjścia na TV czy też wyjścia VGA. Instalacja przebiegła bezproblemowo, pomijając czas potrzebny na ściągnięcie pakietów z sieci. Zaraz po instalacji zmieniłem repozytoria na lennego czyli wersję testing obecnie już zamrożoną.

Czytaj dalej… ‘Instalacja Debiana na Thinkpadzie R61i’ »

Powrót Debiana

Zainspirowany przez DimmuRa postanowiłem zainstalować sobie na laptopie Debiana zamiast Fedory. Zawsze lubiłem bawić się dystrybucjami i nadal nie mam swojej ulubionej. Jakiś czas temu pisałem o przejściu na Fedorę, ze względu na sentyment do starego RH.

Ostatnio Debiana używałem jeszcze w wersji 2.1 slink. Potem był 2.2 potato i wreszcie Debian 3.0 czyli woody. Teraz po latach postanowiłem znów pobawić się Debianem. Ściągnałem już sobie wersje 4.0 etch w wersji netinstall i w wolnej chwili powinien zagościć na moim dysku.

PyConPL 2008 – dzień drugi i ostatni

Dzień drugi tradycyjnie zaczęliśmy od śniadania w hotelu. Byliśmy umówieni na godzinę 8 z Katharsisem, ale nie dał rady wstać. Jak widać impreza integracyjna całkiem się udała. Po śniadaniu o godzinie 9 rozpoczęły się wykłady. Pierwszy był o zastosowaniu Pythona w fizyce, czyli coś ciekawszego od samych Web frameworków. Dzień przebiegał podobnie do poprzedniego. Prelekcje, przekąski, rozmowy i dyskusje w przerwach. W trakcie konferencji tak samo jak poprzedniego dnia były losowane nagrody. Losowane zostało dokonane przez „sierotki”, czyli dziewczyny, które też uczestniczyły w konferencji. Pula nagród przeznaczonych na dwa  dni konferencji była całkiem spora.  Były to książki wydawnictwa Helion, PenDrive’y, 10 prenumerat Python Magazine, zniżka na zakup Komodo IDE firmy ActiveState oraz zniżka na Wingware Python IDE. Również w trakcie prelekcji można było wygrać książki odpowiadając na pytanie prowadzącego.

Czytaj dalej… ‘PyConPL 2008 – dzień drugi i ostatni’ »

PyConPL – dzień pierwszy (czyli jak było)

Ciąg dalszy relacji z PyConPL 2008…

Ok godziny 24 dołączył do nas Husio, który przyjechał z Wawy razem z Tomaszem Najzarem, pierwszym prelegentem konferencji. Posiedzieliśmy jeszcze trochę spędzając czas na rozmowie, po czym poszliśmy wreszcie spać w okolicach godziny 2.

Pierwszy dzień Pycona zaczęliśmy z DimmuR’em i Husiem od śniadania w hotelu. Udało nam się tam dotrzeć w okolicy godziny 8. Przy okazji poznaliśmy kilka nowych osób. W hotelu zatrzymali się chyba wszyscy prelegenci, organizatorzy i sponsorzy. Nareszcie udało się nam poznać Katharsisa. Po śniadaniu już trochę większą grupą udaliśmy się na miejsce konferencji. Na szczęście to tylko jakieś 5 min drogi od hotelu.

Czytaj dalej… ‘PyConPL – dzień pierwszy (czyli jak było)’ »

I po PyConie

I już po PyConie. Dziś jestem zbyt zmęczony po konferencji, ale w najbliższym czasie napiszę wiecej. Jednym słowem było rewelacyjnie.

Dodałem link do bloga Pagenoare, który niestety nie mógł być z nami na PyConie, ale za to udziela się intensywnie na IRCu na kanale python.pl.

PyConPL 2008 – początki

I oto jesteśmy. Hotel Rynkowy w Rybniku jest całkiem przyjemny. Dotarliśmy z DimmuR’em po ok 1,5 godziny jazdy. Podróż z Gliwic zajeła trochę ponad pół godziny, resztę czasu spędziliśmy na szukaniu hotelu. Żadna ze spotkanych osób nie potrafiła nam wyjasnić jak dojechać, chociaż kręciliśmy się wkoło rynku. Po dotarciu na miejsce najważniejsza rzeczą było poznanie hasła do sieci wi-fi. Potem mogliśmy udać się do pobliskiej PizzaHut na kolację w postaci dużej pepperoni. Teraz czekamy na trzecią osobę z naszego pokoju czyli Husia, jadącego do nas z Wawy. Oczywiście z laptopami podłączonymi do wi-fi.

C.d.n

Blogowanie, czytelnicy

Ostatnio zauwazyłem, że kilka osób przegląda mojego bloga 🙂 Specjalnie go nie promuję i nie mam jak narazie zajmujących wpisów tak samo jak nie mam wielu czytelników. Kontrowersyjne wpisy wywołują zwykle gorącą dyskusję w komentarzach. Dotąd nie dodawałem wpisów zawierających moje osobiste przemyslenia na temat otaczającej mnie rzeczywistości. Ten blog w założeniach miał być bardziej „techniczny”. Jednoczesnie chciałem się pobawić możliwościami oferowanymi przez hosting w porównaniu do Joggera i Bloggera. Jak narazie więcej się bawię ustawianiemi WP niż pisaniem czegoś konkretnego. Myślę jednak, że cieżko czasem będzie uniknąć komentowania bieżących wydarzeń. Nie chcę jednakże, aby było to marudzenie jak na setkach innych blogów. Może nie mam żyłki blogera? Jednak w sieci są tysiące blogów których nikt nie czyta.

Czytaj dalej… ‘Blogowanie, czytelnicy’ »

Tematy kolejna odsłona

Znalazłem wczoraj w sieci rewelacyjne tematy do WP. Jeden z nich emuluje okno terminala Unix’a. Drugi ekran Commodore 64. Oba stworzone są w technologii AJAX. Znaleźć je i zobaczych przykłady można tutaj.

Tematy WordPress’a

Ostatnio przeglądam w sieci tematy graficzne  do zastosowania na blogu. Są setki świetnych tematów graficnych dostępnych za darmo. Jako, że nie grzeszę talentem graficznym postanowiłem skorzystać z któregoś z nich. Jednak decyzja jest trudniejsza niż się wydaje. Codzień spotykam się z nowymi tematami, które podobają mi się bardziej niż te znalezione poprzedniego dnia. Wiele osób wkłada naprawdę sporo pracy by udostępnić ją później reszcie świata za darmo. To kto jest autorem danej skórki możecie znaleźc w stopce mojego bloga. Bardzo fajne skórki w dodatku już spolszczone możecie znaleźc na blogu Pana  Adam Klimowskiego, a pozostałe przez google:)

Kabaret Pod Wyrwigroszem

Wczoraj spędziłem miły wieczór na występie kabaretu wymieninego w tytule posta. Wybrałem się na ich występ do Krakowa. Wyjazd oceniam jako bardzo udany. Kabaret jak zwykle nie zawiódł. Zawiodła jednak jak zwykle autostrada. Jak mozna pobierać opłatę za coś gdzie wiekszość czasu mozna rozwijać predkośc 60km/h, ze względu na ciągłe zwężenia i remonty. W drodze powrotnej TIR wpadł do rowu blokując całkowice ruch w stronę Krakowa, o czym uprzejmie poinformowała Pani w punkcie poboru opłat. Wracając jednak do kabaretu. Występ był świetny, publicznośc bawiła się przednie. Niektóre skecze raczej nie pójdą w TVP w tej wersji, która była na żywo. Nie zabrakło też znanego przeboju „Donald Marzi” czyli sławnej przeróbki „Jozina z Bazin” zespołu Banjo Band. Po wystepie cała czwórka rozdawała autografy i pozwalała robić sobie z nimi zdjęcia. Można było porozmawiać. Sprzedawali też swoją pierwszą i jedyna jak dotąd płytę DVD. Nie zachowywali się jak zadufane gwiazdy estrady, które zaraz po wystepie uciekają do garderoby. Kupiłem sobie ich płytę i zebrałem autografy od całej czwórki. Zabrakło tylko Tomasza Olbratowskiego, którego z nimi nie było. Jak powiedział Łukasz Rybarski On nie występuje bo jest brzydki;) Naprawdę poza sceną też są niezwykle sympatyczni. Na koniec dla ciekawych podaję ich adres strony internetowej www.kabaret.pl